Uprzedzam, ze nie mam zamiaru tego robic, pytam teoretycznie :-). Po prostu ciekawi mnie, jak taka operacja jest mozliwa. Obejrzalem odbiornik dokladnie i zadnych srubek nie ma, czyzby polowki obudowy laczane byly na plastikowe zatrzaski jak np. w pilotach zdalnego sterowania? Mam wrazenie, ze nie jest to szczegolnie pewny sposob…
1170756880|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Liczba wypowiedzi: 19
RSS: Nowe wypowiedzi
Obstawiam śrubki pod gumkami. Po wgraniu firmware z Alana i tak traci się gwarancję. Prosiłbym o fotki trzewi Holuxa to zamieszczę je na serwerze.
Co do gwarancji, to mam niejasne wrazenie ze taki zapis w jej warunkach nie jest do konca legalny (skoro proces zmiany firmware opisany jest szczegolowo w instrukcji). Nieistotne, odbiornik sprawia wrazenie na tyle trwalego ze nie planuje z gwarancji korzystac, zas przeszukujac internet nie znalazlem informacji o psujacych sie Holuxach czy Alanach 500 :-)
A co do srubek to pudlo :-) - to byl pierwszy sprawdzony przeze mnie trop. Pod gumkami nie ma nic.
A co ze zdjęciami? W razie czego proszę o przesłanie na pliki małpa gpsportal kropka pl
Obiecuje, ze jak uda mi sie cos osiagnac, beda fotki. Klopot w tym, ze ja chce to zrobic bezinwazyjnie :-) wiec metody silowe odpadaja - caly czas szukam jakiejs sztuczki. Naprawde, mam nadzieje ze to nie sa jakies kretynskie jednorazowe zatrzaski wewnatrz obudowy…
Optymalne w takim przypadku byłoby zdjęcie rengenowskie.
Poza moim zasiegiem. Pozostaje dedukcja…
:-)))
Sposób jakiś na pewno musi się znaleźć bo jeśli urządzenie zostało złożone to jakoś musi się rozkładać. Istnieje tylko ryzyko (raczej niewielkie), że tak jak w przypadku niektórych zapalniczek jest to sposób rozłożenia jednorazowego bez możliwości ponownego złożenia odbiornika z powrotem ;-) Obejrzałem po d tym kątem odbiornik i sprawa też wydaje mi się bardzo trudna, osobiscie stawiam na jakiś rodzaj zatrzasków, których bez odpowiedniego "kopytka" czy też "prawidełka" nie da się otworzyć bez ich zniszczenia. Producent zabezpiecza się w ten sposób przed niepowołaną ingerencją w "bebechy" urządzenia oraz przed próbami "kradzieży" własności intelektualnej jaką są konkretne rozwiązania i patenty eletroniczne - jest oczywiste, że autoryzowane punkty serwisowe dysponują na pewno odpowiednim oprzyrządowaniem umożliwiającym nieinwazyjne otwieranie urządzenia. I ostatnia kwestia jest taka, że zgodnie ze specyfikacją odbiornik jest wodoodporny a po takim inwazyjnym otwarciu straciłby te cechę jeśli nie całkowicie to na pewno w jakimś istotnym procencie…
Jednakowoż życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach bo sam jestem ciekawy co i jak tkwi w środku.
Pozdrawiam,
Artur
Mozliwosci naruszenia szczelnosci bym sie nie obawial, zobacz, jak uszczelniona jest klapka baterii. Podejrzewam, ze dwie polowki obudowy sa na jakichs zatrzaskach, a miedzy mini (polowkami) jest po prostu gumowa uszczelka. Bo raczej nie liczylbym na to, ze odbiornik jest wypelniony azotem jak ponoc ktorys Garmin :-)
Ale faktycznie, zatrzaski zapewne sa w jakims tajnym miejscu i bez stanowiska serwisowego raczej nie do ruszenia…
A ja cos znalazlem a propos otwierania alana (holux'a) no bo to chyba te same obudowy.
Mam jeszcze fotki rozebranego, wstawie moze jeszcze dzis :)
Mam jeszcze fotki rozebranego, wstawie moze jeszcze dzis :)
Mogę je umieścić na własnych serwerach, proszę o przesyłkę na adres pliki małpa gpsportal kropka pl.
Chlopaki, ozloce Was… Czekam na fotki z niecierpliwoscia…
Ciekawe - jak podgrzac to rownomiernie ze wszystkich stron do 50 stopni? Zanurzenie w garnku z woda jakos do mnie nie przemawia…
Moze jakas suszarka albo opalarka do drewna eweltualnie dac odbiornik nad opiekacz do pieczywa.
No albo faktycznie ta woda w garnku z termometrem a odbiornik do worka.
He he he :-)) gotowanie Holuxa na wolnym ogniu jak ryż w torebce… ciekawe tylko czy na miękko czy na twado… A tak poważnie to dobrze, że jest jakiś trop - Teraz Garfie tylko podgrzać, otworzyć, wymienić wyświetlacz i masz Holuxa nowego jak malowanie. Pytanie skąd wziąc nowy wyświetlacz…?
A przy okazji serdecznie witamy nowego Kolegę w naszej wesołej gromadzie!
Nie wierze, zeby wyswietlacz byl jakos szczegolnie nietypowy - mam nadzieje ze ma jakis symbol na podstawie ktorego da sie lobuza namierzyc i kupic badz sprowadzic przez jakis sklep. Co do podgrzewania, chyba sprobuje tradycyjnie - na kaloryferze w towarzystwie termometru, bo zarowno gotowanie jak i piekarnik czy nawet toster nie za dobrze mi sie kojarza z elektronika :-)
A tak swoja droga, ciekawi mnie jakie znaczenie ma to podgrzewanie? Przyszlo mi do glowy, ze obudowa jest klejona czyms, co mieknie i sie rozlazi… Albo jakies termobimetaliczne zatrzaski, ale to juz chyba science-fiction :-)
Jest pewnie termicznie skladany, jak podgrzejesz to sie "rozejdzie" na tyle ze pozwoli Ci na otworzenie sie.
A z wyswietlaczem to moze byc problem jednak…noo ale moze znajdziesz jakiegos trupa.
Poszukaj jeszcze moze jakis info na ten temat na forum niemieckim alan'a.
Trupa Holuxa szukam wciaz, ale tego towaru zero :-(
No nic, zobacze czy uda mi sie rozpatroszyc a potem bede sie martwil.
Zapraszam do Jak to wygląda w środku
Witajcie po latach :)
Rozumiem, że któremuś z Was udało się samodzielnie otworzyć obudowę?
Ja mam z tym problem. Trzymałem Holuxa w pudełku naprzeciwko grzejnika elektrycznego w temperaturze około 60 stopni. Po 20 minutach wyjąłem ciepły sprzęt i podjąłem próbę otwarcia. Niestety ściskanie obudowy dokładnie w miejscu wskazanym strzałką powodowało tylko lekkie ugięcie się plastiku, na tyle małe, że o odblokowaniu zatrzasku absolutnie nie mogło być mowy.
W związku z tym mam kilka pytań, czy należy ściskać dokładnie w miejscu które wskazuje strzałka, czyli tuż przy krawędzi panelu tylniego? Może jednak chodzi o to samo miejsce ale na panelu przednim? Czy do tego celu konieczne jest zastosowanie jakiegoś narzędzia? I przede wszystkim jakiej siły należy użyć?
Dodam, iż po nagrzaniu Holuxa temperaturę obudowy sprawdzałem w kilku miejscach pirometrem. Wszędzie po pięćdziesiąt parę stopni.





